|
kate1634 |
|
|
Podstawowe informacje
|
Imię :
Kaśka
Płeć :
Kobieta
Wzrost :
161-165 cm
Wiek :
18
Miasto :
Rzeszów
Województwo :
Podkarpackie
Kolor oczu :
Piwne
Kolor włosów :
Brunet/ka
Budowa ciała :
Z brzuszkiem
|
|
|
Wesołych Świąt:) 2008-03-21
|
azurków dwie tony,jajek jak balony, kiełbasy wędzonej, dużo chrzanu do niej, słońca wiosennego, uśmiechu promiennego, wesołego zająca co śmieje się bezkońca, szczerbatego barana, co beczy od rana oraz mokrego ubrania w dzień polewania.
Komentarze(1)
|
|
Wierszyki o aniołach 2008-03-02
|
agubione anioły
Błąkają się po świecie
Niespokojne dusze
Mijamy się codziennie
Nie słysząc nawet
Trzepotu białych skrzydeł
Czujemy wzajemną
Obecność w powiewie
Błękitnego oceanu
Czasem się wzruszamy
Śmiejemy się szczerze
W płomieniu pamięci
Zamykamy pokornie oczy.
........................................................................................
Uwierz w anioły
nawet jeśli ich skrzydła są czarne
Uwierz w diabła
choćby na jego rogach spoczywała
płonąca aureola.
Uwierz w ślepą miłość
i równie ślepą nienawiść
uwierz w słowa z których szydzi wiatr
Uwierz w strach
Uwierz oczom i spragnionym dłoniom
obrazów pełnym barw i zaklętego
Milczenia
Uwierz w dotyk i głos
w muzykę i w ciszę
Uwierz w tysiące codziennych spraw
Któregoś dnia uwierz
We mnie!
.....................................................................
"Odcięli aniołom skrzydła bo dawały wolność. Obdarli z ich szat gdyż za piękne były. Obrzucili je błotem bo białą skórę miały. Teraz stoją Ranne, nagie, brudne lecz nadal doskonałe..."
Komentarze(1)
|
|
Teksty o śmierci 2008-03-01
|
rzyniósł jej kwiaty - tylko powiedz dlaczego dopiero na jej grób?
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Odchodzi osoba którą kocha serce; odchodzi osoba, której nie zobaczysz.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Dzień wstaje i zasypia, podobnie jest w życiu: rodzisz się i umierasz.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
,,Wzieła garść tabletek bo to nic nie boli,
Połykając wszystkie zasneła powoli."
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
,,Dwon pogrzebowy zawyje żałośnie,
Nikt nie zapyta nawet, komu dzwonią;
Gdzie sprawiedliwy obumiera prędzej
Niż kwiat zdobiący mu czapkę i kona
Nie zdąrzywszy zachorować."
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Jesteśmy! I nie jesteśmy! Życie jest ciągłą zmianą! Ciągłym rodzeniem się i śmiercią!
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Przyszłaś na świat na krótko. Jak kwiat który rośnie a potem omdlewa.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Kiedy powiem sobie dość, a ja wiem, że to juz nie długo. Kiedy powiem sobie dość wtedy wiem, że oczy mi nie mrugną.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Każdej nocy proszę Boga żebym się nie obudziła.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Można odejść na zawsze, by stale być blisko.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Odszedłeś, ale żyjesz w sercach naszych.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
A przecież nie cały umieram. To co we mnie niezniszczalne trwa.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Smutek...Mrok...Śmierć... tak to się zaczyna... i tak to się kończy.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
I nadejdzie dzien gdy zniknę, uwięziona wśród wyrzutów, utopiona w morzu żalu.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Nie mam już nic do powiedzenia...
Szepne tylko ostatnie dowidzenia.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Leżąc czekam na ostani dzień...
Rozpłynę się jak cień.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Choć wszyscy zapłaczą, to nic się nie zmieni, a mój grób pokryły kolory jesieni.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Żyłem w latach, w których się nie umiera, boleść i strata przypominają. Miej serce i patrz w serce.
Komentarze(2)
|
|
Coś fajniutkiego:) 2008-03-01
|
nij o tym, o czym chcesz śnić...
Idź tam, gdzie chcesz iść...
Bądź ty, kim chcesz być...
ponieważ masz tylko jedno życie...
i tylko jedną szansę, aby zrobić...
to wszystko, co chesz zrobić...
Komentarze(1)
|
|
Sokół feat. Pono - Uderz w puchara 2008-02-29
|
rosto...
To tysiące absurdów, to setki powodów
To jedna komedia, więc uderz w puchara
Nie poczuwaj się, uderz w puchara
To tysiące absurdów, to setki powodów
To dramat milionów, więc uderz w puchara
Nie poczuwaj się, uderz w puchara
Od rana czułem się jak w Second Life
Bo ta Polska jest jak wirtualny kraj
Po chodniku między psim gównem rajd
Absurdalny jak nasz redaktor Maj
Chcę jakiegoś mielonego zjeść
Na każdym kroku tylko chińskie, kebab
Ale mleczny bar jest
Paździerz w dziurki to menu
Cena w nim na czopek tkwi
Lubię ten Master Mind mówię ci
Ktoś zamawia kluski z cukrem razy trzy
Gestykulując jak by grał w Nintendo Wii
Jem i idę, miasto przypomina mi jakieś sny
Jest niedziela, pusto jak cholera
Te w kubrakach rozstawione gęściej niż latarnie
Jeden czyta, drugi pisze, trzeci zgarnie
To komedia, ten dzień i to słaba
Jak polski komentator w Pro Evo 6 więc dawaj
To tysiące absurdów, to setki powodów
To jedna komedia, więc uderz w puchara
Nie poczuwaj się, uderz w puchara
To tysiące absurdów, to setki powodów
To dramat milionów, więc uderz w puchara
Nie poczuwaj się, uderz w puchara
Obudził mnie dzwonek do drzwi, dźwięk co przerywa sny
Lecz, gdy ktoś się dobijać zaczął każdy wstałby zły
Ta, poranek kojota, głupota dziś nie zna granic
Bo co za idiota o tej porze może tak walić
Zanim wstałem wiedziałem już o stanie tej sytuacji
Znów to żądna sensacji ta zmora z administracji
Oraz jej jamnik w akcje szczuty, wczuta niczym w syndyk
Znów niedomknięte były niby drzwi do windy
To nie zwidy, wychodzę, mijam niby restauracje
Jak się można nie brzydzić jeść tam gdzie były ubikacje
Łapie trakcję, nie zdziwi mnie już nic w tym kraju
Wsiadam a tam kanar wczuwa się w niby władcę tramwaju
Od razu wysiadam, nie gadam, wolę gwar ulicy
Idę a tam niespełnieni teksańscy strażnicy
Tak od rana, patrol niby policji, kanar
Niby syndyk, są na niby, więc uderz w puchara
To tysiące absurdów, to setki powodów
To jedna komedia, więc uderz w puchara
Nie poczuwaj się, uderz w puchara
To tysiące absurdów, to setki powodów
To dramat milionów, więc uderz w puchara
Nie poczuwaj się, uderz w puchara
W taryfie gorąco, chcę otworzyć okno
Szofer kontroluje sterowanie szyb niczym bonzo
W domu nie zerwał naklejek na kiblu i pralce
Piloty ma w folii i dla gości kapcie
Ze swojej Motorolli nie odkleił osłonki
Bo za rok, może ją pogoni
Chyba rozpoznanie szybkie mu zrobiłem dobre
Bo z gazety se nakleił na zegarach wyciętego Ziobrę
Na basenie idę spać na leżaku
Budzi mnie flash z dwóch turystek aparatu
Co jest? chichrają się jakby show dawał sam Laskowik
Skądś je z nam, ale pamięć mnie zawodzi
To wielkie przyjaciółki, są ze sobą razem wszędzie
A łączy je tyle, co mnie z friend'ami na MySpace'ie
Kochasz ten kraj, gdzie wszyscy są komediantami
To dawaj, uderz w puchara teraz z nami
To tysiące absurdów, to setki powodów
To jedna komedia, więc uderz w puchara
Nie poczuwaj się, uderz w puchara
To tysiące absurdów, to setki powodów
To dramat milionów, więc uderz w puchara
Nie poczuwaj się, uderz w puchara
Komentarze(3)
|
|